O kobiecości i lekkości, o łagodności w stosunku do siebie i świata, łagodności która jest ogromną wewnętrzną siłą. O zabawie życiem, radości i magii. Kwiatostany traw w imieniu tego co przemija i trwa wiecznie, swobodnego nurtu życia. Czarny bez w imieniu dobrych relacji z przodkami, bylica i kwiaty ostu w imieniu tego co magiczne, liście maliny w imieniu ukrytej słodyczy życia, nasiona annua lunaria w imieniu wszystkiego co w nas potencjalnie drzemie by miało szansę się urzeczywistnić i wzrosnąć, kwiaty biedrzeńca i gipsówki w imieniu lekkości i delikatności, tasznik w imieniu dobrej relacji z wewnętrznym dzieckiem, słonecznik w imieniu obfitości, róże w różnych odcieniach w imieniu różnych odcieni kobiecości które w sobie nosimy. I jeszcze pięciornik, owies, paprocie i niezapominajki. W centrum kwiatek którego nazwy nie znam, bo ostateczny cel prawdziwych poszukiwań i podróży zawsze jest wielką tajemnicą.