Kolorowa , w szalonym pięknym chaosie ale i mocną strukturą z magicznych szkockich paproci w centrum. Z liśćmi malin by ułatwić przekształcanie pomysłów i wizji w rzeczywistość, niezapominajką by pamiętać kim się jest i co dla mnie ważne, kwiatami orchidei i bougenvilli w imieniu zmysłowej kobiecości i przyjemności, z płatkami słonecznika w imieniu radości, zabawy i ciepła, tasznikiem i biedrzeńcem w imieniu wewnętrznej radości i delikatności oraz dobrej relacji ze swoim wewnętrznym dzieckiem, z kwiatem jabłoni i ostu w imieniu panny młodej i staruchy, gipsówką w imieniu tego co małe i drobne, kwiatem czarnego bzu w intencji dobrej relacji z przodkami, z gwiezdnicą i kwiatostanami traw w imieniu tego co przemija i trwa, bylicą dla ochrony, piórami pawia w imieniu tego co magiczne i niewidzialne, płatkami róży, bluszczem i stokrotką. Mandala śpiewa o tym, aby porzucić strach przed podejmowaniem decyzji i bo każda decyzja którą podejmiemy jest ostateczne dobrą decyzją, czy słuchamy wew dziecka czy wiedźmy czy prowadzi nas magia czy zabawa, to o ile podążamy za tym do czego woła nasze serce i idziemy swoją drogą to nie ma złych decyzji. To mandala o tym aby iść przez życie z radością , lekkością i zabawą wyrastającymi z głębokiego zrozumienia natury świata i rzeczy.