Dzisiejsza Mandala śpiewa nie tyle o tym co ale o tym jak.
Są w niej różne, przeróżne rośliny ale w tym przypadku, nie jest akurat super ważne jakie to są rośliny :)Wyrastają jedne z drugich, nieskrępowanie, nie logicznie, swobodnie, nie ograniczone zasadami i konwencjami. Bez strachu i myślenia, swobodnie płyną z radością tworzenia.To Mandala o czystym, nieskrępowanym, pełnym życia i radości procesie kreacji. Procesie który karmi, cieszy i uzdrawia.O zaufaniu do życia i siebie, o zawierzeniu, o tym żeby dać się prowadzić I płynąć swobodnie bezpiecznie, radośnie szczęśliwie .
W centrum nieregularny, trochę nadgryziony płatek róży i mały kwiatek polny, w intencji tworzenia ze wszystkiego-z tego co trudne , tego co małe, tego co przypadkowe, tego co nieregularne. To jest centrum które śpiewa o tym ,że twórczość może wypływać absolutnie ze wszystkiego i wszystko może być jej tworzywem i paliwem. O tym że wszystko jest pieśnią dla tego kto słyszy i chce ją wyśpiewać.